Są książki dla dzieci i młodzieży, które również starsi bardzo chętnie czytają. Są książki, które mimo powielania tych samych schematów prezentują się bardzo ciekawie. Są książki, w których obecność wampirów i innych istot nadnaturalnych nie jest jedynie zasłoną dymną dla miałkiej fabuły. Niestety, „Miasto popiołów” Cassandry Clare nie ma w sobie żadnej z tych cech.